wodzu@wodzu.net


Anioł zniszczenia

Wpis na 1. poziomie, wysłany 11 czerwca 2007 o 12:44:44

Dobry dzień dziś mam. Najpierw zachciało mi się podnieść rolety. Sam nie wiem, po co, bo za godzinę i tak słońce mi stamtąd wylezie i będzie próbowało wypalić monitor. Kwiatków udało mi się nie przystrzyc (liście wspaniale wkręcają się między bambusy przy zwijaniu), ale jeden zakołysał się, ruszył firanką, ta zgarnęła lampkę i... bęc. Klosz się nie potłukł, ale ułamało się lutowane mocowanie. Transformatorówką będę sobie pewnie mógł tylko to pomacać...

Runda druga. Otworzyłem sobie okno. No, bo świeże powietrze i takie tam pierdoły... Ktoś na dole otworzył drzwi. Przeciąg zgarnął oknem kwiatka, ten wpadł w drukarkę, zostawiając tam połowę ziemi i wylądował między płytami na podłodze. Szlag by go...

Boję się pójść do ubikacji...

EDIT:Zapomniałem! Zaczęło się od tego, że umyłem szklankę. Dokumentnie. Skręciłem ją w łapach i już więcej myta nie będzie...

Dodaj komentarz | Ogólne |

Before you see the light you must die

Wpis na 1. poziomie, wysłany 07 czerwca 2007 o 10:51:36

Wybraliśmy się na Mystic Festival do Katowic. W zasadzie, to zainteresowani byliśmy wyłącznie Slayerem, bo to ich obecność nas skusiła do wyjazdu, ale skoro impreza na cały dzień, to grzech nie pojechać. Ostatnio na ich koncercie byłem ze dwa eony temu, ubiegłoroczną ich bytność w Stodole przegapiłem, więc wiele się nie zastanawiałem. Szybko skompletował się nas cały pluton – zapowiadało się nieźle...

Czytaj dalej...

Dodaj komentarz | Bo to, k*wa, trzeba trochę kultury! Wiatr we włosach |